- Kategorie:
Niedziela, 17 lipca 2005 | dodano: 17.07.2005
Rower:
Dane wycieczki:
163.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
K o m e n t a r z e
Wyjazd z domku 8.10
Plac Grunwaldzki, ul. Kamieńskiego, Krzyżanowice, Pasikurowice, Siedlec,
Skarszyn. Tu postanowiliśmy, że nie jedziemy przez Trzebnicę, więc - na
krzyżówce - skręcamy w prawo i po ok. 20 m w lewo, na Boleścin, Piersno,
Skotniki do Zawoni. Uzupełniamy jeszcze napoje i dalej, w drogę. Grochowa, w
lewo na Pęciszów do Kuźniczyska. Przejeżdżamy "15"-kę i jedziemy do Biedaszkowa
Wielkiego i dalej do Ujeźdźca Wielkiego i Małego. Teraz cały czas przez las do
(słynnej?) Gruszeczki. Stąd już bliziutko do Sułowa. Odpoczynek w Rynku: fotki,
posiłek, mapa w łapki i ruszamy do Rudy Sułowskiej. Na komercyjnym łowisku
zatrzymujemy się na kawkę, kiełbaskę z rożna, by po ok. pół godziny jechać
dalej. Po drodze mijamy - to z lewej, to z prawej piękne stawy. Nazwy
znajdziecie na mapie. ;) Następne wioski to Grabówka, Olsza, Wilkowo, Dąbki. W
nich - niestety, albo stety - popełniliśmy błąd w odczycie mapy. Zmylił nas też
drogowskaz "Niezgoda". Pojechaliśmy w prawo, w kierunku Żmigrodu. Po
przejechaniu Radziądza skręciliśmy w ścieżkę (trasę) rowerową. Non stop przez
las, wąską asfaltówką - 10 km - wg szlakowskazu. Wyjechaliśmy na drogę "493" i
dotarliśmy do "Stawu Zewnętrznego".... Rudy Sułowskiej. Ładne kółeczko. ;)
Tutaj znów popas, mapa i decyzja: wracamy do Sułowa, przez wieś Łąki. Teraz już
prosto na południe przez oba Ujeźdźce, Komorowo, Księginice - do Trzebnicy.
Mieliśmy jeszcze troszkę sił i czasu, więc postanowiliśmy "zaliczyć" jeszcze
parę górek. Kierunek Sulisławice, Cerekwica, Sędzice, Czachowo, Głuchów Górny -
do Skarszyna. Tu pętla została zamknięta. Reszta trasy przebiegała tak jak
rano, tylko w odwrotnym kierunku. W domku byliśmy o 21-szej z minutami. Średnia
16 km/h, ale dla nas nie ma to żadnego znaczenia. Liczy się przede wszystkim
przebywanie na łonie natury, poznawanie nowych, ciekawych miejsc, no i ruch -
wypoczynek aktywny. :D :D
ŚWIETNY WYPAD!!!
Pozdrawiam! :) Mlynarz - 01:36 sobota, 26 kwietnia 2008 | linkuj
Komentuj
Plac Grunwaldzki, ul. Kamieńskiego, Krzyżanowice, Pasikurowice, Siedlec,
Skarszyn. Tu postanowiliśmy, że nie jedziemy przez Trzebnicę, więc - na
krzyżówce - skręcamy w prawo i po ok. 20 m w lewo, na Boleścin, Piersno,
Skotniki do Zawoni. Uzupełniamy jeszcze napoje i dalej, w drogę. Grochowa, w
lewo na Pęciszów do Kuźniczyska. Przejeżdżamy "15"-kę i jedziemy do Biedaszkowa
Wielkiego i dalej do Ujeźdźca Wielkiego i Małego. Teraz cały czas przez las do
(słynnej?) Gruszeczki. Stąd już bliziutko do Sułowa. Odpoczynek w Rynku: fotki,
posiłek, mapa w łapki i ruszamy do Rudy Sułowskiej. Na komercyjnym łowisku
zatrzymujemy się na kawkę, kiełbaskę z rożna, by po ok. pół godziny jechać
dalej. Po drodze mijamy - to z lewej, to z prawej piękne stawy. Nazwy
znajdziecie na mapie. ;) Następne wioski to Grabówka, Olsza, Wilkowo, Dąbki. W
nich - niestety, albo stety - popełniliśmy błąd w odczycie mapy. Zmylił nas też
drogowskaz "Niezgoda". Pojechaliśmy w prawo, w kierunku Żmigrodu. Po
przejechaniu Radziądza skręciliśmy w ścieżkę (trasę) rowerową. Non stop przez
las, wąską asfaltówką - 10 km - wg szlakowskazu. Wyjechaliśmy na drogę "493" i
dotarliśmy do "Stawu Zewnętrznego".... Rudy Sułowskiej. Ładne kółeczko. ;)
Tutaj znów popas, mapa i decyzja: wracamy do Sułowa, przez wieś Łąki. Teraz już
prosto na południe przez oba Ujeźdźce, Komorowo, Księginice - do Trzebnicy.
Mieliśmy jeszcze troszkę sił i czasu, więc postanowiliśmy "zaliczyć" jeszcze
parę górek. Kierunek Sulisławice, Cerekwica, Sędzice, Czachowo, Głuchów Górny -
do Skarszyna. Tu pętla została zamknięta. Reszta trasy przebiegała tak jak
rano, tylko w odwrotnym kierunku. W domku byliśmy o 21-szej z minutami. Średnia
16 km/h, ale dla nas nie ma to żadnego znaczenia. Liczy się przede wszystkim
przebywanie na łonie natury, poznawanie nowych, ciekawych miejsc, no i ruch -
wypoczynek aktywny. :D :D
ŚWIETNY WYPAD!!!
Pozdrawiam! :) Mlynarz - 01:36 sobota, 26 kwietnia 2008 | linkuj

