- Kategorie:
Znów odrobinkę wcześniej
Wtorek, 22 maja 2007 | dodano: 22.05.2007
Znów odrobinkę wcześniej ruszyłem ..... i pojechałem na śluzę nr 1 pod Siechnicami.
Trzy po siódmej a łabędziej rodzinki już nie było.
Po południu zresztą też. Czyżby gapie je wystraszyli i znalazły sobie inny dom?
Przed Trestnem trzeba było zaczekać, aż owieczki przejdą na drugą stronę szosy. :)
Normalnie jak w Chochołowskiej, czy Kościeliskiej. ;)

Pod śluzą tylko dwie dzikuski były. :))
Jedna stała sobie majestatycznie, a druga myła piórka - trzepała się jak wariatka jakaś. ;)
Właściwie to kaczory były - hahaha.

Powrót na Opatowice i przez wyspę, groblami, przez kompleks stadionu i park do pracy. Wyszedłem h wcześniej - służbowo. Pojechałem do Parku Zachodniego na wiewiórki. ;) Gdzieś się dzisiaj "pozmywały". Czyżby z powodu upału?
Powrót do domku, obiadek i przejażdżka z Wiolą - na śluzę nr 1 - drugi raz dzisiaj. :)
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Trzy po siódmej a łabędziej rodzinki już nie było.
Po południu zresztą też. Czyżby gapie je wystraszyli i znalazły sobie inny dom?
Przed Trestnem trzeba było zaczekać, aż owieczki przejdą na drugą stronę szosy. :)
Normalnie jak w Chochołowskiej, czy Kościeliskiej. ;)

Pod śluzą tylko dwie dzikuski były. :))
Jedna stała sobie majestatycznie, a druga myła piórka - trzepała się jak wariatka jakaś. ;)
Właściwie to kaczory były - hahaha.

Powrót na Opatowice i przez wyspę, groblami, przez kompleks stadionu i park do pracy. Wyszedłem h wcześniej - służbowo. Pojechałem do Parku Zachodniego na wiewiórki. ;) Gdzieś się dzisiaj "pozmywały". Czyżby z powodu upału?
Powrót do domku, obiadek i przejażdżka z Wiolą - na śluzę nr 1 - drugi raz dzisiaj. :)
Rower:
Dane wycieczki:
87.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
K o m e n t a r z e
Czeslawie, sprawa techniczna, te fotki cos Ci sie zle linkuja, pewnie widziales, czemu tak robisz ?
Wiewiorki trzeba dokarmiac, tak ot to one nie wychodza, rozmawialem kiedys w PZ z lokalnym zaklinaczem wiewiorek, opowiadal, ze one nawet rozpoznaja jakim rodzajem orzechow sie je karmi, czym drozsze tym bardziej sklonne do zabawy ... rachwal - 23:01 wtorek, 22 maja 2007 | linkuj
Komentuj
Wiewiorki trzeba dokarmiac, tak ot to one nie wychodza, rozmawialem kiedys w PZ z lokalnym zaklinaczem wiewiorek, opowiadal, ze one nawet rozpoznaja jakim rodzajem orzechow sie je karmi, czym drozsze tym bardziej sklonne do zabawy ... rachwal - 23:01 wtorek, 22 maja 2007 | linkuj